Prolog
Ona...
Samowystarczalna, pewna siebie, już nie czuje wyrzutów
sumienia. Dzięki temu jak potoczyło się jej życie, ukształtowała własną siebie.
Taką jaką zawsze chciała być. Nie czuć bólu, łez i samotności. Nigdy się nie
poddawała i tak też zostało. Obiecała sobie, że nie pozwoli swojemu sercu znowu
poczuć... niczego. Żadnych pieprzonych uczuć, które tylko ranią. Od tamtego
czasu zmieniła się...zmieniło ją życie. Zyskała kilku, prawdziwych przyjaciół.
Mimo upływu lat, nadal szykuje zemstę...Zemstę na kogoś, dzięki komu...straciła
cząstkę dawnej siebie....
Retrospekcja
Zawsze wesoła
dziewczyna, ubrana w piękną jasną, letnią sukienkę, biegła po schodach klatki
schodowej do mieszkania swojego chłopaka, którego kochała nad życie, a on również darzył ją miłością...tak jej się
wtedy wydawało...Chciała zrobić mu niespodziankę, gdyż dopiero wróciła wyjazdu
dla uczniów, nie mówiąc mu o tym, że właśnie się do niego wybiera. Spodziewała się, że zobaczy
go na kanapie z puszką piwa...tak, była młoda i zakochana, nie potrafiła
spojrzeć na niego krytycznym okiem, poza tym kto inny zauważyłby ją, z lekką
nadwagą. Wchodząc to pokoju zobaczyła, przekroczyło jej najśmielsze
oczekiwania. Zastała go w jednoznacznej sytuacji ze swoją najlepszą
przyjaciółką w łóżku. Zaczęła krzyczeć mu w twarz to co o nim myśli. Natomiast
ten jedynie wstał uderzył ją tak, że przewróciła się na lustro, które pękło tuż
pod jej plecami. Jeden z odłamków szkła głęboko rozciął jej skórę na szyi,
pozostawiając widoczną bliznę. Po całym zajściu wybiegła z jego domu. Juz nigdy
tam nie wróciła. Uciekła od chwil
upokorzenia jakie niosło za sobą tamto miejsce...
On....
Bogaty, nieziemsko przystojny, nastolatek, który od zawsze
wiedział czego chce i jak do tego dążyć. Teraz kiedy rządzi całym Bradford, nic
go nie ogranicza. Przestał mieć wyrzuty sumienia...może dlatego, że je stracił?
Przynajmniej tak mu się wydaje. Odkąd Roni go zostawiła, przestał przywiązywać
uwagę do tego z kim żyje i sypia. Była to jego pierwsza, prawdziwa miłość. Nie
zauważył jednak tego, że ta dziewczyna bawiła się nim, i zdradzała na każdym
kroku. Uważał ją za najpiękniejszą, chociaż...nadal w głębi duszy tak uważa...Właściwie
to nigdy nie przestał jej kochać, jednak to uczucie nie jest już tak
silne jak kiedyś. Gang jest dla niego czymś co pozwala odreagować. Wyrzucić z
siebie żal, który nie pozwala mu odkryć dawnego siebie. Przez to co wydarzyło
się w jego życiu nie wierzy w to, że ktokolwiek może stopić lód na jego
sercu...
Czy oni sami odnajdą prawdziwych
siebie...?
Brak komentarzy:
Prześlij komentarz